1 taka chcę pozostać-Drałuję
bilety lotnicze |pisanie tekstów reklamowych |domy szkieletowe

„1 taka chcę pozostać.
Drałuję do wsi, umówiłam się z Tuśką w barze, zjemy lody i porozmawiamy. Chodziłyśmy razem do technikum, był czas, że byłyśmy nierozłączne. Ja zapoznałam ją z Romanem. Chciałam, aby była w rodzinie. No i jest! Albo będzie. Jak się wdrapała na Jastrzębie Wzgórze, już z niego nie zejdzie. Ja bym też tak postąpiła. Musi utrzymać rodzinę; zapłakaną matkę i zagubionego ojca. Wegetacja. Czy mam jej czegokolwiek zazdrościć Od pieluch niczego nie miała, prócz marzeń o tych koniach, śniły się jej każdej nocy. Może i teraz się śnią. Wierna jak pies. Uciułała na te swoje dwa konie katorżniczą pracą. Po osiemnaście godzin harowała, jak Murzyn w Teksasie. I co teraz, ma umrzeć, zwiesić nos na kwintę Stało się wielkie nieszczęście, ale umarli należą do cmentarza, a żywi do słońca.
Wychodzę na główną ulicę. Tuska już czeka, stoi w cieniu lipy. Natychmiast rusza w moją stronę. Padamy sobie w ramiona, jak kiedyś w szkole. Czuję, że mnie lubi nadal, tego nie da się ukryć. Idziemy do baru, kupujemy lody i siadamy pod parasolem.
Teraz mów, co cię dręczy.
Ali Baba wariuje szepczę i się rozglądam. Nikogo nie ma w pobliżu, ale drzwi do baru otwarte. Ale to tylko między nami. Kiwa głową. Boję się o niego. Wyzywa cię od ostatnich, Kubie się odgraża. I mnie skacze do oczu o byle co. Uważa, że pomieszałaś mu szyki. Myślał, że jak Roman odszedł, to Kuba zmięknie, skruszy się i powita jak syna marnotrawnego. Proroctwo się nie spełniło.“(11)



schody, schody drewniane |international phone cards |architektura wnętrz kraków